Dałaś mi tlenu wyciągnęłaś z bagnaByłem w więzieniu już nie muszę tam wracaćZałożyłem rodzinę i mamy w domu malcaSpełniłem marzenia jedna na milion szansa
Jak nam pykło to byłem spełnionyZabrałem Cię na koncert, a Ty mnie na salonyKiedyś jak bezdomny bujałem się bez celuMam, oni chcą być jak ja, sam nie wiem czemu kali_jeszcze_nie_czas_prod_newlight_a1rocky
The song serves as a reflective anthem where Kali describes his journey from the streets and legal troubles to finding success in music and stability in family life. You can listen to the track or view the lyrics on platforms like YouTube , SoundCloud , and Genius . Song Details & Credits : Kali (Marcin Gutkowski) Producers : Newlight$ (Dominik Sawiński) and A1rocky Album : K4LION Label : Ganja Mafia Label Dałaś mi tlenu wyciągnęłaś z bagnaByłem w więzieniu
Wielu cię pragnie, Ty do rana w klubachA ja znowu kradnę bo żywi mnie jumaKto by usłyszał Cię lepiej ode mnieTak się zajawiłem, że aż kimam z walkmanem oni chcą być jak ja
Jeszcze nie czas, nie czas dziś na mnieTa muzyka jak wiatr, jak wiatr na żagleNa świata peryferiach szukałem skrytych marzeńNic pustki nie wypełnia, gdy nie możemy być razem
Inna od wszystkich, poczułem to od razuTy miałaś ten styl, ja miałem kolejny zarzutKali młody szczyl, nie miałem podjazduMam coś do Ciebie, nawinę to memu miastu